Prof. Bralczyk o “Sztuce rozmowy” w Rzeszowie!

„Sztuka rozmowy” – pod takim hasłem 5 grudnia w Filharmonii Podkarpackiej odbyło się spotkanie z prof. Jerzym Bralczykiem i Michałem Ogórkiem. 1200 biletów na to spotkanie rozeszło się w ciągu czterech dni.

Wykłady te mają na celu podzielenie się efektami pracy naukowców z szerszym gronem odbiorców. Jest to forma wychodzenia z konkretnym przekazem poza wąską grupę specjalistów.

Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, reklamy i polityki, autor wielu książek, niekwestionowany mistrz w posługiwaniu się językiem polskim, przyjechał do Rzeszowa nie pierwszy raz i jak sam podkreślił, cieszy go przyjazd do miasta, w którym według rankingów mieszkają jedni z najszczęśliwszych ludzi w Polsce. Rzeszów, w rankingu zorganizowanym przez Politykę i Akademię Górniczo-Hutniczą, uplasował się na 5 miejscu miast polskich, których mieszkańcy czują się szczęśliwi.

Profesor Jerzy Bralczyk wystąpił w Filharmonii Podkarpackiej ze swoim wieloletnim przyjacielem oraz partnerem do rozmów przed publicznością, felietonistą i satyrykiem, Michałem Ogórkiem.

Prowadzący spotkanie Wojciech Bonowicz, nie miał wielu okazji, aby się wtrącić w dyskurs gości, co komentował z humorem i wdziękiem nazywając swoje wystąpienie „świetną fuchą”.

Humoru było sporo w trakcie występu trzech mistrzów słowa, a publiczność reagowała bardzo żywo. Profesor Bralczyk mówił o tym, że prawdziwa rozmowa musi być spontaniczna, musi być swobodą, żeby była przyjemnością. Opowiedział o tym, jak rozmowa ewaluowała na przestrzeni wieków, o tym skąd wziął się „small talk”, który współcześni niesłusznie uważają za swój wynalazek, oraz o tym, że nie ważne jak się mówi, ale ważne co.

Na pytanie – czy sztuki rozmowy można się nauczyć? – profesor Bralczyk odpowiedział, że stosowanie pewnych chwytów, retoryki, erystyki, innymi słowy pokaz zręczności językowej, jest niczym innym jak próbą udowodnienia naszej racji, a powinniśmy przekonywać rozmówcę nie sztuczkami, ale właśnie racjami. Ubolewał też nad tym, że najchętniej oceniamy kłócące się osoby, na przykład polityków, którym poświęcono wiele uwagi podczas spotkania, na podstawie ich zręcznego posługiwania się językiem. Wierzymy tym, którzy lepiej mówią, a nie tym, którzy mówią merytorycznie.

Michał Ogórek opowiadał o sztuce robienia wywiadów, o bardzo indywidualnych oraz charakterystycznych metodach ich przeprowadzania, przyznając szczerze, że kobiety robią to lepiej.

Wojciech Bonowicz wspomniał przy okazji omawiania sztuki prowadzenia wywiadów o tym, że prowadzenie dialogu np. z Jurkiem Owsiakiem jest niemożliwe, ponieważ temu rozmówcy nie da się przerwać, ani nie da się wtrącić w jego wypowiedź, czyniąc z wywiadu „monolog-wodospad”. Profesor Bralczyk z rozbrajającą szczerością odpowiedział na pytanie, dlaczego tak bardzo lubimy mówić o sobie, nie okazując zainteresowania rozmówcy:

Najchętniej mówimy o sobie, bo na tym się najlepiej znamy

– twierdzi profesor.

Nie zabrakło też porad praktycznych, na pytanie zadane przez publiczność – Jak kulturalnie zakończyć rozmowę, profesor Bralczyk zalecał wypowiedzenie zdania, którym sam się posługuje w takich sytuacjach: – Dobrze nam się rozmawia… – To jest, według profesora, magiczne zdanie, po którym rozmówca powinien się domyśleć, że to już koniec pogawędki.

Cykl „Wielkie pytania w nauce” patronatem honorowym objęło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Partnerem strategicznym cyklu jest Urząd Miasta Rzeszowa.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o