Polskie łaziki w USA – rzeszowianie znów docenieni!

Niedawno temu drużyna Legendary Rover Team z Politechniki Rzeszowskiej zwyciężyła w zawodach łazików marsjańskich, które odbyły się w USA. Mamy dla Was wywiad z Remigiuszem Laszczakiem.

Zespół Legendary Rover Team powstał z inicjatywy studentów Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa pod przewodnictwem Studenckiego Koła Naukowego Lotników. Po roku do wspólnej pracy na rzecz zbudowania najlepszego analogu łazika marsjańskiego dołączyli studenci z Wydziału Elektrotechniki i Informatyki oraz Wydziału Chemii Politechniki Rzeszowskiej. Jako, że projekt jest bardzo wymagający i multidyscyplinarny, zespół składa się ze specjalistów z wielu dziedzin, m.in. z elektroników, mechaników, programistów, biotechnologa, czy technologa.

Rozmawia: Izabella Dłużeń.

-Co skłoniło Cię do podjęcia pracy nad tak trudnym projektem?

Do pracy nad tym projektem skłoniła mnie chęć zmierzenia się z tak niebywałym wyzwaniem konstruktorskim, jakim jest budowa robota o masie nieprzekraczającej 50 kg i zdolnego operować zdalnie w promieniu nawet 1,5 km. Mnogość i różnorodność zadań, jakie musi wykonać łazik w trakcie trwania zawodów sprawia, że zawody University Rover Challenge są unikalne w skali świata.

-Ile czasu tygodniowo przeznaczyliście na pracę nad łazikiem?

Trudno jest mówić o tygodniowym czasie pracy, natomiast zaprojektowanie, wykonanie i uruchomienie łazika, razem z poszukiwaniem sponsorów, zamawianiem materiałów i części trwało 10 miesięcy.

-Ile osób brało udział przy pracach nad łazikiem?

Nad projektem pracowało ok. 20 osób, a 8 z nich pojechało na pustynię stanu Utah, żeby konkurować z najlepszymi konstrukcjami na świecie.

-Największe wyzwanie podczas projektowania łazika?

Największym wyzwaniem logistycznym jest oczywiście zebranie niezbędnych funduszy na realizację tego kosztownego przedsięwzięcia, natomiast największym wyzwaniem konstrukcyjnym były: zapewnienie, że wszystkie komponenty będą ze sobą bezkolizyjnie i skutecznie współpracowały oraz utrzymanie masy całej konstrukcji w dowolnej konfiguracji poniżej 50 kg.

-Czy mieliście moment kryzysu, gdy pomyśleliście, że się nie uda? Jeżeli tak, co do tego doprowadziło?

Zdarzały się sytuacje, gdzie ze względu na presję czasu pojawiały się wątpliwości, jednakże zespół szybko nadrabiał stracone godziny ciężką i intensywną pracą.

-Jakie są Wasze plany na przyszłość?

W najbliższym czasie na pewno zajmiemy się doprowadzeniem naszych sesji egzaminacyjnych i obron dyplomowych do szczęśliwego końca. Projekt Legendary – po prawie trzech latach istnienia – osiągnął swój zamierzony cel w międzyczasie mocno się rozwijając i pokazując, że studenci Politechniki Rzeszowskiej są godni zaufania i potrafią skonstruować najlepszego robota tego typu na świecie. Część osób z zespołu kończy swoją przygodę z uczelnią, natomiast zostaje duże grono studentów, którzy w przyszłym roku mogą na nowo realizować projekt stworzenia analogu łazika marsjańskiego, bazując na zdobytych doświadczeniach.

-Czego nauczyła Was praca nad łazikiem?

Praca nad łazikiem na pewno nauczyła nas, jak wygląda logistyczna część takiego przedsięwzięcia. Kwestie związane z dokumentacją finansową, pozyskiwaniem funduszy, sponsorów, firm, które wykonałyby dla nas przeróżne części, czy kupnem półfabrykatów, to ogromna część tego projektu, która bezpośrednio wpływa na szybkość wykonania konstrukcji.

 

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze